(...)Nie nazywaj czyjegoś smutku, rozpaczy, rozczarowania życiem,
braku celu w życiu, poczucia beznadziejności - depresją.
To co, że teraz wszyscy brak radosnego humoru nazywają depresją?
Ty tego nie rób. Każdy co najmniej kilka razy w życiu doświadcza czegoś,
co go przytłacza i dobiera mu chęć do życia. Jeśli czyjaś rodzina się rozpada,
to taki ktoś ma prawo do rozpaczy. Jeśli raptownie skończył się Twój związek,
trudno wymagać, żebyś szybko była radosna jak szczygieł.
Jeśli ktoś Cię okradł, znieważył, ubliżył, oszukał - odczujesz smutek
i rozczarowanie światem. To normalne i naturalne!
Bez takich przeżyć nie da się nikomu przejść przez życie.
Wcale niekoniecznie jest to zaraz depresja
i błędem jest nazywanie tego zawsze depresją.
Chłopak, którego rodzina właśnie uległa destrukcji ma prawo być smutny i załamany.
Dziwne by było, gdyby nie był. Rodzice odebrali mu wiarę w rodzinę, porozumienie ludzi
i zniszczyli jego dom. Jak pomóc mu uporać się z naturalną ludzką
(ale samoczynnie mijającą) rozpaczą?
- Warto z nim o tym porozmawiać, ale nie może to być wasz jedyny temat,
bo wtedy sama wpędzasz go w melancholię.
- Trzeba mu mówić o swoich potrzebach (chcę gdzieś wyjść, muszę iść na spacer,
koniecznie chcę to obejrzeć)
- Czasem trzeba robić coś bez niego, zostawić go z jego smutkami,
żeby mógł się z nimi rozliczyć, a Ty w tym czasie musisz nabrać sił gdzie indziej - nie
pomożesz komuś, cieszą się i płacząc cały czas razem z nim.
- Nie wyciągać go koniecznie na siłę, żeby się "rozerwał",
ale proponować i w razie odmowy iść samej.
- Dawać dużo ciepła i okazywać czułość, ale pokazywać też, że masz swoje radości.
- Pod każdym pozorem nie dać się wciągnąć w dzielenie włosa na czworo
i nieustanne rozmawianie tylko o jego smutkach.
Czy ludzie czasem udają depresję?
(...) Tak, ludzie czasem udają depresję, bo chcą sprawdzić,
czy na serio Ci na nich zależy, czy odmówisz sobie przyjemności sylwestrowej zabawy,
czy zrezygnujesz ze spaceru, kina, urodzin koleżanki.
Niestety udawanie depresji to częsta manipulacja,
żeby odciągnąć Ciebie od znajomych, wyalienować ze środowiska
i mieć już potem tylko dla siebie.
Jak rozpoznać udawanie depresji?
Pamiętaj, że często nie jest ono świadome, więc nie obrażaj się,
gdy zobaczysz takie symptomy:
- Częste i chętne mówienie o swojej depresji.
- Czytanie na jej temat, szperanie w Internecie i posługiwanie się fachowymi terminami.
- Obrażanie się, gdy proponujesz pójście do lekarza.
- Obrażanie się, gdy gdzieś idziesz sam.
- Załatwianie ważnych spraw bez problemu, a gdy Tobie na czymś zależy,
nagle znów pojawia się depresja.
- Przyłapywanie się na tym, że odbiera telefon radosnym głosem,
a gdy Cię słyszy, nagle pochmurnieje.
- Obserwowanie, że przy każdej okazji koniecznie chce pokazać,
jak mu smutno i źle, wciąż robiąc to samo przedstawienie.
Niestety!
Jeśli czujesz, że ktoś manipuluje Tobą i
zwłaszcza tylko dla siebie za pomocą "depresji",
uciekaj jak najszybciej i jak najdalej.
Nie bierz udziału w takiej grze, bo ona zniszczy Ci życie.
/Ewa Nowak, pedagog-terapeuta
Artykuł pochodzi z Cogito/