Tak czytam niektóre propozycje co do naszego reprezentanta na esc 2009. Ewa Sonet ok ładna, ale czy tak super śpiewa na livie?? Chyba nie. Doda sama powiedziała, że niechce brac udziału w esc, ale czy dałaby rade powalić Europe?? Mysle, że nie mamy przykład Islandii z 2006 roku. Mysle, że najlepszym kandydatem byłaby Edyta Górniak. Słyszałem wiele opinii na jej temat, że straciła swój urok, że jej głos zmienił się na gorsze. Ja tak nieuważam, Edyta ma mnóstwo wdzięku i gracji, ma potężny głos(Isis też ma ale widać, że jej sprawiało trudności śpiewanie niektórych partii utworu), Edyta śpiewa bardzo lekko, bez wysiłku wydobywa z siebie dźwięki. W 1994 niewygraliśmy, ale mieliśmy 2 miejsce. Od tego czasu Edyta zdobyła dużą popularność na świecie (Wielka Brytania, Japonia, Niemcy itd.) Na dzień dzisiejszy jest to najbardziej utalentowana wokalistka na polskim rynku muzycznym. Gdyby zaśpiewała pioske (może byc ballada), ale koniecznie wykonaną w języku polskim, z silnym i mocnym refrenem tak jak w "To nie ja" mogła by zajść wysoko. Owszem powiecie, że Isis tez miała ballade z mocnym refrenem, tak, ale widać było zmęczenie na jej twarzy, po drugie była to typowa amerykańska ballada, czego jak mieliśmy już przykłady Europa nie lubi. Wyślijmy w końcu na Eurowizje piosenke w naszym ojczystym języku! Edyta miałaby szanse, w 1994 niewygrała ale zajeła 2 miejsce, wiec może teraz gdy jest dojrzałą, piękna kobieta udałoby jej sie osiągnąć sukces. Takie jest moje zdanie, możecie sie z nim zgodzić lub też nie, szanuje każdą opinie. Dima Bilan, w 2006 zajal 2 miejsce. Przez 2 lata pracował na popularność w Europie i opłaciło mu się to wygrał, więc może Edyta też miałaby szansę. Przemyślmy to. Może wspólnie udałoby sie nam ją przekonać. Polskie preselekcje by wygrała.